Maj w ogrodzie

Maj w ogrodzie

Za oknem - pełnia wiosny: świeża zieleń młodych liści i różnobarwność kwiatów. Ciepłe, coraz dłuższe dni zachęcają do pracy w ogrodzie. Ale, uwaga! Maj jest miesiącem pogodowo niestabilnym, charakteryzujący się dużą amplitudą temperatur. W połowie miesiąca mogą jeszcze nastąpić niebezpieczne dla roślin przymrozki (słynni Zimni ogrodnicy i Zimna Zośka). Pamiętamy więc o tym, by zadbać o ochronę delikatnych roślin w tych dniach, zaś pewne prace (np. wysadzanie do gruntu roślin wrażliwych na spadki temperatur) zaplanować na II połowę maja.

W sadzie

W maju zakwitają drzewa owocowe, dzięki czemu sad wygląda pięknie. Gdy jednak martwi nas słabe zawiązywanie owoców, przyczyną może być brak odpowiedniego zapylacza.

Młode drzewka (i młode krzewy) – podlewamy (lepiej zrobić to raz na jakiś czas, a obficie niż codziennie po troszku) tworząc „misę” wokół drzewka i wlewając do niej nawet do 10l wody, spulchniamy wierzchnią warstwę gleby wokół nich, w połowie miesiąca zasilamy nawozami wieloskładnikowymi.

Starsze drzewa i krzewy - zasilamy nawozami wieloskładnikowymi na początku maja (jeśli nie zrobiliśmy tego w kwietniu). Jeśli obawiamy się majowych przymrozków, do ochrony kwiatów i zawiązków owoców można wykorzystać agrowłókninę. W dużych sadach, dla podwyższenia spadającej temperatury z powodzeniem stosuje się tzw. zadymianie (czyli spalanie ściętych, wysuszonych gałęzi z dodatkiem lekko wilgotnej trawy i torfu).

Walczymy ze szkodnikami - tymi już obecnymi, prowadzimy również działania prewencyjne:

  • ręcznie usuwamy „pąki zimowe” (zeschnięte pąki jabłoni i gruszy, z których nie wyrastają ani kwiaty, ani owoce) zaatakowane przez kwieciaka. Zapobiegnie to dalszemu rozprzestrzenianiu szkodnika;
  • zawieszamy pułapki wabiące owady (mowa zwłaszcza o owocówkach i nasionnice trześniówce), których gąsienice żerują w zawiązkach i owocach;
  • jeśli grusze zostały zaatakowane przez grzyba powodującego rdzę gruszy, spryskujemy drzewa preparatami typu Zato 50WG, Delan 700 WG, Kaptan 50 WP (sprawdzają się również w walce z parchem). Sprawdzamy czy w okolicy sadu rosną jałowce sabińskie, które są pośrednimi żywicielami patogena powodującego rdzę – jeśli tak jest, choroba będzie powracać co roku;
  • pod koniec kwitnienia śliw przeprowadzamy ochronny oprysk przeciw owocnicy żółtorogiej, niszczącej zawiązki owoców i powodującej ich opadanie (za pomocą preparatu Calypso 480SC); w późniejszym okresie usuwamy zawiązki z widocznymi odchodami larw i/lub specyficznymi „wgryzami”.
  • gdy tylko pojawią się pierwsze kolonie mszyc, usuwamy najsilniej „skolonizowane” liście i wierzchołki pędów oraz walczymy za pomocą oprysków wyciągiem z pokrzywy, czosnku lub cebuli. Jeśli szkodniki wydają się wygrywać walkę, można rozważyć sięgnięcie po coś mocniejszego czyli któryś z chemicznych preparatów do zastosowań amatorskich.

W ogrodzie warzywnym

Zbieramy pierwsze plony – te z siewu ozimego i warzywa wieloletnie (np. szparag, rabarbar, szczaw), możliwe są już także pierwsze zbiory warzy wysianych pod osłonami i w tunelach foliowych (np. szczypior, rzodkiewki).

Gdy tylko minie ryzyko przymrozków, wysadzamy do gruntu rozsady kwiatów i warzyw (pomidory, ogórki, papryka, seler). Pomidory dodatkowo podwiązujemy do palików.

Wysiewamy:

  • na początku miesiąca: ogórki i melony przeznaczone na rozsady;
  • przez cały miesiąc: rzodkiewkę i sałatę, marchew i burak ćwikłowy;
  • w drugiej połowie miesiąca: fasolę szparagową i tyczną, kukurydzę cukrową, nasiona dyniowatych – bezpośrednio do gruntu.

Jeśli chcemy zabezpieczyć nasiona przed ptakami, do ich odstraszenia wykorzystujemy paski aluminiowe umocowane na drutach.

Pielęgnujemy pieczołowicie rabaty! Nawadniamy, spulchniamy i odchwaszczamy glebę, doglądamy w poszukiwaniu chorób i szkodników. W razie potrzeby ściółkujemy – warzywa ciepłolubne bardzo to lubią!

Podlewamy – zwłaszcza truskawki i pomidory, które potrzebują dużo wody. Przy czym nie robimy in prysznica(!), strumień z konewki kierujemy blisko ziemi, wokół rośliny.

Na miejscu przeznaczonym pod rabaty warzywne wysiewamy rośliny na zielony nawóz (np. łubin czy gorczyca). Wysiane gęsto, stworzą szybko zielony nawóz, utrudniając równocześnie rozwój chwastów. Potem przekopujemy je. Użyźni to glebę i poprawi jej strukturę.

W ogrodzie ozdobnym

Zajmujemy się trawnikiem. Jeśli był on zaniedbany, należy nastawić się na całosezonową walkę z chwastami i mchami. W zależności od stopnia zachwaszczenia, chwasty bądź usuwamy ręcznie (z całym systemem korzeniowym, specjalistycznym nożem), bądź – przy dużym zachwaszczeniu i większej powierzchni - sięgamy po selektywne herbicydy (np. Mniszek 540 SL, Golf 292 EW), które skutecznie niszczą chwasty dwuliścienne (mniszek lekarski, babka lancetowa, koniczyna, podbiał, oset). Jeśli na naszym trawniku rosną gdzieniegdzie trawy polne (są odporne na w/w herbicydy), ograniczamy się do ich koszenia. Te rośliny jednoroczne znikną same z siebie jeśli nasz trawnik będzie właściwie pielęgnowany. Jeśli jednak to trawy polne przeważają na naszym trawniku i zajmują one dużą przestrzeń, musimy się liczyć z koniecznością całkowitego wycięcia zaatakowanego fragmentu trawnika, a następnie dosianiem trawy po przygotowaniu podłoża.

Na naszym trawniku może również pojawiać się mech. Walka z nim polega przede wszystkim na właściwej pielęgnacji trawy. Po pierwsze – nie kosimy jej zbyt często, ani zbyt nisko (silna, wysoka trawa łatwo sobie z mchem poradzi zagłuszając go). Po drugie – zapobiegamy tworzeniu się środowiska, w którym mchy uwielbiają. Jeśli na trawniku pojawia się warstwa filcu - usuwamy ją dokładnie grabiąc. Jeśli ziemia jest zbita, nie przepuszczająca wodę - aeracja jest niezbędna. Dlatego spulchniając glebę widłami lub walcem kołkowym. Po trzecie - powodem pojawiania się mchy może być zbyt niski odczyn pH gleby (poniżej 6,0) – wtedy podwyższamy go przesypując trawnik wapnem ogrodniczym. Możemy sięgnąć po specjalistyczne preparaty np. Fructus Antymech (nawóz do trawników z dodatkiem preparatów zapobiegających rozwojowi mchu) lub Mogeton 25 WP (środek chwastobójczy do zwalczania mchu).

Nawet jeśli go w poprzednim roku nie było, w naszym ogrodzie może pojawić się kret. Ten mały ssak, skądinąd pożyteczny (zjada ślimaki, pędraki, drutowce oraz larwy i poczwarki wielu owadów-szkodników), to prawdziwe utrapienie dla ogrodu. Drążąc korytarze i robiąc kopce niszczy korzenie roślin, tworzy kretowiska (są nie tylko nieestetyczne, ale znacznie utrudniają koszenie), powoduje gnicie zasypanych roślin, wreszcie zjada dżdżownice (to 90% jego pożywienia!) i żaby. Kret jest wrażliwy na zapachy, drgania i dźwięki. Większość systemów i sposobów odstraszających krety, tych domowych i tych do kupienia w sklepie, bazuje na właściwościach olfaktorycznych (substancje silnie i ostro pachnące umieszczane w krecich korytarzach, intensywnie pachnące rośliny, np. aksamitki, sadzone wokół terenu, który chcemy osłonić) lub akustycznych (elektroakustyczne odstraszacze wysyłające sygnały o wysokiej częstotliwości, własnoręcznie wykonane konstrukcje drgające i wysyłające wysokie, wibrujące dźwięki). Można też próbować krety wyłapywać i przenosić w miejsca, gdzie nie szkodzą. Jeśli dopiero zakładamy trawnik, warto rozważyć umieszczenie pod ziemią specjalnej siatki przeciw kretom.

W ogrodzie ozdobnym:

  • wysiewamy rośliny dwuletnie;
  • wysadzamy sadzonki i rozsady kwiatów (w II połowie miesiąca, w I połowie wietrzymy inspekty gdy jest ładna pogoda);
  • nadal możemy jeszcze wysiewać także niektóre kwiaty jednoroczne (w I połowie miesiąca) oraz przesadzać i dzielić byliny (te, które wypuściły młode pędy zabezpieczamy przed nocnymi chłodami);
  • cały czas spulchniamy podłoże i usuwamy chwasty; - ostatni raz nawozimy rośliny cebulowe nawozem wieloskładnikowym (na początku maja); gdy roślinom zaczną żółknąć liście (co oznacza, że wchodzą w stan spoczynku), przestajemy je podlewać;
  • zaraz po okresie kwitnienia przycinamy krzewy oraz drzewa kwitnące wiosną i wytwarzające latem nowe pędy.

W domu, na tarasie i balkonie

W drugiej połowie maja:

  • wystawiamy na zewnątrz rośliny w pojemnikach (na stałe tj. aż do końca sezonu, gdy przeniesiemy je na miejsce zimowania);
  • sadzimy rośliny (kwiaty, zioła) do balkonowych skrzynek.

Pozostałe porady na maj